O kruku, który chciał zostać papugą

Myślał, że gdyby nie był czarny, byłby szczęśliwy. Marzył, żeby być kimś innym. Kimś kolorowym.

Dostrzeganie piękna i wyjątkowości innych może przesłonić nam to, co niezwykłe w nas samych. Nauczenie dzieci, że inność może być wspaniała jest trudnym zadaniem. Zbudowanie w nich poczucia własnej wartości, akceptowania siebie, a jednocześnie podziwiania i doceniania innych to naprawdę bardzo złożony proces. Jest długi i żmudny, a dodatkowo na każdym etapie napotyka nowe trudności.

Proponuję Wam dzisiaj książkę, która porusza właśnie te tematy. Braku wiary w siebie, niedocenianiu własnej wartości i niedostrzeganiu własnego piękna. Podążaniu za czymś, co wydaje nam się idealne i ignorowaniu swoich mocnych stron. Próbach zmieniania się i dopasowywania do ideałów.

Kruk Roch jest nieszczęśliwym ptakiem. Jego pióra są czarne, jego humor jest czarny, a jego myśli jeszcze czarniejsze. Kocha różne barwy, podziwia ich piękno przy każdej okazji i uważa, że gdyby nie był czarny, byłby szczęśliwy. Dlatego zaczyna marzyć by być papugą. Piękną, kolorową, olśniewającą.

Podczas jednego ze swoich lotów do miasta Roch zauważa w oknie jednego z mieszkań papugę i jest nią całkowicie oczarowany. Od tej chwili regularnie przylatuje ją odwiedzać i podziwiać. Zaczyna też szukać sposobu na to, by zmienić swoje barwy i stać się kolorowy. Jednak wszystkie sposoby zawodzą.

Pewnego dnia Roch dowiaduje się, że pięknej papudze grozi niebezpieczeństwo i pomaga jej uciec. Zamieszkują razem w jego lesie i nawiązują wspaniała przyjaźń. Dzięki Loli Roch zaczyna być szczęśliwy. To ona pokazuje mu, że jest wspaniały taki jaki jest. Uświadamia mu, że jest piękny, a on zaczyna siebie akceptować.

Jednakże po wielu ciepłych i pięknych miesiącach nadchodzi jesień i Lola zaczyna marznąć. Wkrótce do Rocha dociera, że jego przyjaciółka nie da rady przeżyć zimy w Polsce. To dla niego bolesna chwila. Rozstanie z ukochaną osobą jest bardzo trudne. Ale Roch pojmuje, że jeśli się kogoś kocha trzeba o niego dbać nawet jeśli nas to rani.

Ale pomimo tego, że przyjaciele żyją na dwóch krańcach świata, to wciąż o sobie pamiętają. A dodatkowo Lola otworzyła serce Rocha i zrobiła w nim miejsce na szczęście, przed którym Roch tak bardzo się wzbraniał. Czy Roch z tego skorzysta musicie przekonać się sami.

Ta książka to niezwykle ciekawa i wzruszająca historia. Mój czteroletni Tymek powiedział mi w pewnym momencie: „Wiesz, mamo, nie sądziłem, że ten rozdział będzie taki smutny”. I miał rację, bo i ja nie byłam gotowa na takie wzruszenia. Ale czytaliśmy nadal z zapartym tchem. To było kilka bardzo magicznych wieczorów. Z każdym rozdziałem byliśmy coraz bardziej zainteresowani kolejnymi przygodami Rocha.

Oczywiście poza ciekawą opowieścią dostaliśmy też listę tematów do wielu rozmyślań. Dlaczego Roch tak się nie lubił? Dlatego tak źle się oceniał i był nieszczęśliwy? Czy próby upodobania się do innych miały sens? Co uświadomiła mu Lola? Czy Roch dobrze zrobił, że ją uwolnił? Co czuł, gdy Lola była przy nim, a co, gdy zrozumiał, że Lola musi go opuścić?

Wiele emocji do rozpoznawania i nazywania. Wiele sytuacji do omówienia, poszukiwania ich przyczyn i prób zrozumienia zachowania bohaterów. Trochę akcji i napięcia. Dużo rozmów o tym, że wszyscy jesteśmy piękni na swój sposób. Każdy z nas jest inny i powinniśmy wspierać naszą wyjątkowość, a nie zatracać ją przez upodabnianie się do innych.

Jeśli szukacie czegoś na „czytanie rozdziałami”, to historia o kruku i papudze sprawdzi się doskonale. To wyjątkowa i bardzo mądra lektura.

Katarzyna Kozłowska, „O kruku, który chciał zostać papugą”, ilustracje Agnieszka Żelewska, Wydawnictwo Bajka, Warszawa 2020.

Dodaj komentarz