Nie wszystkie osoby stojące na peronie do niego wsiądą. Niektórzy po prostu przyszli kogoś odebrać. Czy widzisz, kto czeka na przyjezdnych?
Podczas wakacji temat podróży jest najbardziej aktualny. Dorośli ustalają trasy i sposoby przemieszczania się, a dzieci zostają postawione przed faktem. Mało kto zastanawia się nad tym, że decyzja, którą podjął może być dla dziecka dziwna, ciekawa, albo przerażająca. Owszem, lubi ono oglądać przelatujące wysoko na niebie samoloty, ale czy zdaje sobie sprawę z tego, że w rzeczywistości są to wielkie maszyny? Lubi oglądać pociągi przejeżdzające torami, ale czy wie, że na dworcu spotka się z tysiącami ludzi i będzie się wśród nich czuło zagubione?
Na wszystkie lęki dzieci odpowiada Wydawnictwo Sam w swojej serii książek Moje pierwsze podróże. Dzisiaj przedstawiam wam część o pociągach, bo są nam bliższe, ale na stronie wydawnictwa znajdziecie także książkę o samolotach.
Po co w ogóle są takie książki? Cóż to za problem wsiąść do pociągu (no właśnie… nie byle jakiego!) i dojechać do celu. Dorosłym wydaje się to oczywiste, ale dla dzieci to jest inny świat. Wystarczy zatrzymać się z dzieckiem na środku dworca, przykucnąć przy nim i zobaczyć świat z jego perspektywy. Natychmiast poczujemy jakie wszystko jest wielkie, nieznane, niezrozumiałe. Poczujemy wokół siebie pośpiech, poczujemy lęk przez zgubieniem się i przed byciem zadeptanym. Usłyszymy hałas, który będzie bardziej przytłaczający, bo nawet nie będziemy mogli dostrzec skąd i dlaczego pochodzą jakieś dźwięki. Wtedy zrozumiemy dlaczego każdą podróż należy z dzieckiem przebyć w głowę, na mapie, w książce, w rozmowach. Nie ważne jak, ważne by zrobić to odpowiednio wcześniej, przygotować je na tę podróż i zminimalizować jego stres.

Moje pierwsze podróże pociągiem to zbiór wszystkich potrzebnych informacji. To książka, w której dominują informacje, tekstu jest niewiele, ale uchwycone jest sedno. Dziecko dostaje więc konkrety, które nie są przegadane i najważniejsze rzeczy nie umkną mu w natłoku treści. Dowiaduje się więc jak wyglada hala dworcowa, co może na niej znaleźć, co robią ludzie, dlaczego chodzą w różnych kierunkach. Będzie też spokojne jeśli zobaczy, że rodzice chowają lub odkładają gdzieś torbę, w której jest jego ukochany miś. Dowie się, że w pociągu będzie mogło skorzystać w toalety, zjeść jeśli będzie głodne, a nawet przejść się kiedy już trudno będzie wytrzymać w fotelu. Zobaczy jak wygląda tablica odjazdów, zrozumie, że jeśli rodzice kupili bilety, to nie musi się martwić o miejsce w pociągu. Uspokoi, go też ilustracja, na której zobaczy, że perony są obok siebie i jednocześnie na dworcu może stać kilka pociągów. I każdy jedzie w inną stronę. Rodzic może mu wyjaśnić wcześniej, że wszystkie potrzebne informacje są zapisane na bilecie, tablicach informacyjnych i podawane przed głośniki, dlatego na pewno trafią do odpowiedniego składu.
Dorosłym się wydaje, że jeśli dzieci interesują się pociągami to chcą tylko wiedzieć, czym się różni parowóz od pednolino. Jak szybko pociąg jeździ i ile ma wagonów. Ale interesowanie się pociągami to nie jest to samo, co podróżowanie nimi. Co więcej – podróżowanie pociągiem to nie jest tylko ten czas, w którym jesteśmy już w środku i jedziemy. To jest cały proces, od momentu przekroczenia progu hali dworcowej w punkcie A, do momentu wyjścia z hali w punkcie B. To ogrom bodźców, które dla delikatnej psychiki dziecka, mogą być zarówno fascynujące, jak i przerażające. Jeżeli więc możemy coś zrobić, żeby je na to przygotować, zdecydowanie powinniśmy podjąć ku temu wszelkie kroki.
Dodam także, że książka jest kartonowa, więc idealnie sprawdzi się już dla najmłodszych dzieci. Ma ilustracje, które zawierają wiele szczegółów, więc poza funkcją edukacyjną są też idealne to zabawy. Autorzy zadają dziecku pytania, ale rodzice z powodzeniem mogą wymyślać kolejne, bo znajdą tu mnóstwo inspiracji.
Dla fanów pociągów. Dla dzieci, które pierwszy raz pojadą pociągiem. Dla rodziców, którzy chcą zadbać o komfort psychiczny swoich dzieci. Do nauki i zabawy. I do podróży.
Susanne Gernahäuser, „Moje pierwsze podróże pociągiem”, ilustracje: Wolfgang Metzenger, Peter Nieländer, Wydawnictwo Sam, Racibórz 2020.





