Dzięcioły skromne potrafią zabezpieczyć swoje dziuple przed włamaniem! […] Ściekająca wokół żywica chroni przed drobnymi drapieżnikami, na przykład wężami.
Ptaszki budują gniazda, lis mieszka w norze, wiewiórka ma dziuplę, a niedźwiedź śpi w gawrze. To informacje o domach zwierząt, które przekazujemy naszym maluchom i do pewnego momentu są one wystarczające. A co potem? Czy jak już dodamy, że pszczółki to w ulu, pająk w swojej sieci, a mrówki w mrowisku, to wystarczy nam wiedzy, żeby dalej odpowiadać na pytania dziecka? Bo gniazdo gniazdu nierówne, a dodatkowo nie każde zbudowane jest z patyków. I czy te, które są z patyków na pewno nie mają już żadnych dodatków?
Przed nami wakacyjne wyprawy po górach i lasach, spacery po parkach i brzegiem morza oraz zabawy na łąkach. To wspaniały sposób relaksu dla dorosłych, zabawy dla dzieci i możliwość wspólnego odkrywania świata. Ludzie, którzy chodzą po górach wiedzą, że to najlepsza okazja, żeby opowiedzieć dzieciom o piętrach roślinności, udowodnić, że temperatura faktycznie zmienia się wraz z wysokością i porozmawiać, o tym jak zachować się w lesie, aby nie zakłócać życia jego mieszkańcom i być bezpiecznym. Ci, którzy jeżdżą nad wodę, uczą dzieci pływać, żeglować, tłumaczą zasady bezpieczeństwa (no przynajmniej mam nadzieję, że to robią). To jest sposób na wakacje, odpoczynek i naukę przez zabawę w jednym.
Ale to nie jedyne miejsca, w których można spacerować i czegoś się nauczyć. Podczas spaceru w parku lub pikniku na łące też mamy okazję, by obserwować przyrodę. Kiedy osy uparcie chcą się dostać do waszym smakołyków, możecie porozmawiać z dziećmi o tym, jaka jest różnica między osami i pszczołami. Kiedy w parku zobaczycie dziuplę możecie się zastanowić kto ją zrobił i dlaczego oraz komu ona teraz służy.

Czasem jednak możecie natrafić na kopiec, norę, albo jakiś zupełnie inny twór i nie będziecie umieli odpowiedzieć, do jakiego zwierzęcia należy, z czego jest zbudowane i dlaczego w ogóle pływa na wodzie zamiast być na gałęzi. Co robicie w takich sytuacjach? Mówicie tylko „nie wiem” i idziecie dalej? Czy może próbujecie rozwiązać zagadkę? Dzisiaj oczywiście najlepiej poszukać informacji w Internecie. Wystarczy zrobić zdjęcie naszego znaleziska, a Google zaraz nam podpowiedzą co to jest, kto to zamieszkuje i z czego to jest zrobione. Ale ja proponuję wam książkę, która jest estetycznym arcydziełem. Która was zachwyci i zachęci do poznawania świata zwierząt.
Co budują zwierzęta to coś pomiędzy książką i albumem przyrodniczym. Zilustrowana i napisana przez Emilię Dziubak. Na blogu pojawiały się już moje zachwyty na temat ilustratorskiego talentu autorki, ale uważam, że ich nigdy dość. To, co zmalowała w tej książce, jest absolutnie genialne. Trudno oderwać wzrok od tych ilustracji. Nie mam pojęcia jak ona to robi, że ilustracje są tak miękkie i przytulne, a zarazem realistyczne. Magia!
Ale do rzeczy… W albumie jest dość obszerny spis treści. Mamy rozdział o tym, z jakich materiałów zwierzęta budują swoje domy i jakie są ich typy. Są rozdziały o otwartych i zamkniętych rodzajach gniazd, o ptasich osiedlach, budowlach owadów, domach termitów, siedzibach pająków, muszlach, budowlach wodnych, podziemnych, a nawet inspiracjach, które ludzie czerpią z tych konstrukcji i wykorzystują to budowy ludzkich domostw. Każda ilustracja opatrzona jest szczegółową notatką i tworzy z nią spójną całość. Niesłychane, ile jest rodzajów ptasich gniazd. To daje do myślenia, bo burzy wtłaczany dzieciom stereotyp, kształtu, budowy i umieszczenia ptasiego gniazda. Podobnie zresztą jest z domami pszczół.

Podczas spacerów możecie zobaczyć zwykłą dziurkę w ziemi, a w rzeczywistości okaże się ona domem trzmiela ziemnego lub żuka gnojowego. Jeśli dziecko przyniesie wam w rękach zlepek kamyków i traw lub muszelek i patyków to możecie się dowiedzieć, że to jest kamuflaż larwy lub gąsienicy. A to pokazuje, że jesteśmy otoczeni zwierzętami i owadami, których w ogóle nie zauważamy. One zaś próbują żyć obok nas. Przetrwać w środowiskach zdominowanych przez ludzi i walczyć o życie, unikając swoich naturalnych wrogów.
Internet ma oczywiście swoją moc i łatwo dziecku na szybko coś pokazać. Ale uważam, że dużo więcej zapamięta, kiedy wspólnie usiądziecie nad tak piękną książką, spróbujecie w niej wyszukać to, co zaobserwowaliście na spacerze i przeczytacie dołączone informacje. Jestem też pewna, że wasze dzieci bedą chętnie sięgały po tę książkę tylko po to, by pooglądać ilustracje. W chwili, gdy akurat nie będziecie im mogli poczytać, one i tak będą mogły spędzić ten czas z książką.
Serdecznie polecam do wspólnego czytania, szukania, odkrywania tajemnic zwierząt, do zachwytów nas pięknem natury i podziwiania kunsztu plastycznego Emilii Dziubak.
Emilia Dziubak, „Co budują zwierzęta?”, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2020.












1 komentarz