Nudzę się

Po ciężkim dniu, robicie sobie kawę, siadacie w fotelu i marzycie o krótkiej chwili odpoczynku. I wtedy to słyszycie. Powolne, powłóczyste kroki. I już wiecie, że za chwilę obok Was pojawi się dziecko i padną słowa. Te słowa! Koszmar każdego rodzica… „Mamo, tato, nudzę się!”

Zapraszam dzisiaj na wpis o książce, dzięki której przypomnicie dziecku, że już nigdy nie będzie się nudziło, jeśli tylko użyje swojej najważniejszej supermocy!

Tatusiu, czy dziesięć to dużo?

Niektóre pytania wymagają rozbudowanych odpowiedzi. Na inne odpowiada się prosto, jednym słowem i wcale nie wymagają wielu przemyśleń. Niezależnie od tego, jakie pytania padają, jedno jest pewne – każdy rodzic musi w swoim życiu odpowiedzieć na ich milion.

Zapraszam na historię o Wilczku, który wyrzuca z siebie pytania z prędkością światła i o tacie, który odpowiada na nie ze spokojem i cierpliwością Dalajlamy. Ale przede wszystkim na opowieść o bezwarunkowej miłości.

Pucio mówi dobranoc

Zasypianie maluszków to temat na wielogodzinne rozmowy. Każde wsparcie w tym zakresie jest na wagę złota.

Dzisiaj przychodzę z książeczką, która wspaniale się sprawdziła w naszych wieczornych rytuałach. Wprowadzała spokojną, relaksującą atmosferę. Pomagała się wyciszać. Jeśli szukacie jakiegoś wsparcia w usypianiu swoich dzieci, to serdecznie zapraszam.

Feluś i Gucio poznają emocje

Proces adaptacji do przedszkola to nie tylko nowa podusia i nowe buciki, stały rytm dnia i poznanie przedszkolnej sali. To cały bagaż nowych emocji i uczuć, które dziecko będzie zakładać na plecy każdego dnia. Problem w tym, że nie do końca rozumie, co w tym plecaku ma. Może tam pogrzebać, poszukać, coś wyjąć, jakoś zareagować, ale często nie będzie wiedziało, dlaczego tak się dzieje.

Poznajcie książkę, która najmłodszym dzieciom pomoże rozpoznać i nazywać emocje. Pokaże sytuacje, z którymi dziecko będzie się spotykać każdego dnia i ułatwi rozumieć ich przyczyny. Zapraszam.

Rok w lesie

Widzicie na półce w księgarni książkę, której okładka was zachwyca. Otwieracie ją, a tam… nie ma tekstu! Co wtedy robicie?

Jeśli należycie do tych osób, które mówią, że nie lubią takich książek, lub, że ich dzieci ich nie lubią, to dzisiaj ,szczególnie was, zapraszam na post, który być może przekona was do tego, że warto! Przedstawiam pomysły na to, jak „czytać” takie książki. Przekonuję, że mają one wiele plusów, o których, osoby nieprzekonane, mogły zupełnie nie wiedzieć. Zapraszam.