Co robią misie?

Czy rozpiera was duma, gdy wasz przedszkolak mówi: moja mama to ux designer, a tata data scientist? Nie rozpiera, bo raczej tak nie powie. Nazwy dzisiejszych zawodów są skomplikowane, nawet dla dorosłych, którzy nie pracują w konkretnej branży.

Ale nie szalejmy. Nauczmy maluchy jak nazywa się pani, która codziennie sprzedaje nam chleb lub pan, który do wcześniej ten chleb wypiekł. A po więcej inspiracji zaglądnijcie do książki „Robimisie”. Przeczytacie o niej w poście.

Czy to na pewno koniec historii?

Książeczki dla najmłodszych nie muszą być nudne. Mogą zawierać ciekawe i pouczające historie. Bawić, wciągać, zatrzymać na dłużej. Taka właśnie jest seria, którą przedstawiam w tym wpisie.

Jeśli znudziło was już ciągłe czytanie z dwulatkami książeczek w stylu „to jest stół”, a „to jest piłką” i poszukujecie czegoś co jest interesujące, to świetnie trafiliście. Zapraszam do czytania.