Jestem najsilniejszy

Megalomania to bardzo niebezpieczna cecha. Nie znosi sprzeciwu, karmi się komplementami – nawet fałszywymi i prowadzi do coraz większej potrzeby zapewniania o własnej wartości. Nawet siłą.

Zapraszam na wpis o książce, która pokazuje, że aby móc o sobie mówić jako o najlepszym, trzeba na to zasłużyć. A uwielbienie otoczenia zdobyte siłą jest tylko ułudą.

To wszystko rodzina!

Siostra przyrodnia, ojczym, brat przybrany, macocha, rodzina patchworkowa, dom dziecka, rodzina zastępcza. Czy wasze dzieci znają te pojęcia? Nawet jeśli nie pochodzą z takich rodzin, powinny wiedzieć, że wokół nich jest mnóstwo dzieci, które żyją zupełnie inaczej i że tak właśnie skonstruowany jest świat. Każdy znajdzie w nim miejsce dla siebie i może żyć po swojemu.

Zaglądnijcie do wpisu i poznajcie książkę, dzięki której otworzycie serca i umysły. Dowiecie się wszystkiego o rodzinach. O ich rodzajach, emocjach, relacjach. Być może zdziwicie się, że jest ich tak wiele.

Walka z potworem

Wojna to nie zabawa. Wojna to nie zachcianka żołnierzy. Wojna to nie obrona przed krwiożerczą bestią. Walka nie toczy się między bezdusznymi postaciami. Wojna to śmierć. Żołnierzy i wszystkich innych ludzi.

Taką wiedzę o wojnie trzeba przekazywać dzieciom, żeby w przyszłości żadnemu z nich nie przyszło do głowy, by jakąś wojnę wszczynać. Pomoże wam w tym książka, o której więcej przeczytacie w tym poście. Zapraszam.

Niedźwiedź w wilczej skórze owcy

Poszukiwanie siebie. Rozumienie siebie. Wiara w swoje możliwości. To bardzo trudne, kiedy wszyscy wokół mają już na twój temat wyrobione zdanie. Jeszcze trudniejsze, gdy wszyscy zakładają, że jesteś zły tylko dlatego, że urodziłeś się gdzieś indziej.

Jak pokazać dzieciom, że nie należy innych oceniać? Jak kształtować w nich poczucie, że każdemu trzeba dać szansę i najpierw go poznać, a nie zakładać, że jest jakiś na podstawie przekonań innych osób? To długi, złożony proces. Ale jeśli chcecie mieć jakieś wsparcie, które pozwoli wam wprowadzić dziecko w takie zagadnienia, to przeczytajcie ten post.

Stawiamy granice

Jak reagujecie, gdy wasze dziecko ucieka przez uściskami czy innymi czułościami okazywanymi przez dorosłych? „No daj babci buziaka, bo jej będzie przykro”, czy raczej „Może kiedy indziej, dzisiaj nie ma ochoty”?

Czy pamiętacie jak wy zachowywaliście się w takich sytuacjach w dzieciństwie? Czy zawsze chętnie przyjmowaliście całusy od wszystkich? Czy nie czuliście się czasem do nich zmuszani?

Dzisiaj przeczytacie o tym, że to co nam wydaje się zwykłym gestem, dla dziecka może być ogromnym (i nieprzyjemnym) przeżyciem. Poznacie książkę, która pomoże zrozumieć dziecku, że jeśli coś wzbudza w nim niechęć i powoduje dyskomfort to ma prawo powiedzieć „nie”.