Widzicie na półce w księgarni książkę, której okładka was zachwyca. Otwieracie ją, a tam… nie ma tekstu! Co wtedy robicie?
Jeśli należycie do tych osób, które mówią, że nie lubią takich książek, lub, że ich dzieci ich nie lubią, to dzisiaj ,szczególnie was, zapraszam na post, który być może przekona was do tego, że warto! Przedstawiam pomysły na to, jak „czytać” takie książki. Przekonuję, że mają one wiele plusów, o których, osoby nieprzekonane, mogły zupełnie nie wiedzieć. Zapraszam.