– Co to za miejsce?
– Tutaj dotarłem jesienią.
– Ach tak…
– Ale zawróciłem do ciebie. Bałem się przekroczyć tę drogę. Teraz jesteśmy tu razem. Ciekawi mnie, co jest dalej. A ciebie?
– Hm… Nie wiem…
Żeby się dowiedzieć, co jest dalej, trzeba zrobić pierwszy krok. Czasem trudno go jednak wykonać, gdy jest się samemu. Dużo łatwiej pokonać lęk, gdy przy naszym boku stoi przyjaciel. Ale żeby mieć przyjaciela, też trzeba wykonać ten pierwszy krok. Czy zatem życie to właśnie suma wszystkich naszych kroków?
Dzisiaj trochę nostalgicznie. Poznacie dzisiaj Malutkiego Liska i Wielkiego Dzika, którzy odkrywają, czym jest przyjaźń i jak ona zmienia nasze życia. A wszystko to w formie komiksu dla najmłodszych dzieci.
Zacznę od tego, że bardzo nie lubię czytać dzieciom komiksów. Po prostu robi się to… niewygodnie. Mamy w domu całe półki z komiksami i starszy syn kocha je nad życie. Ja zaś doceniam ich niezwykły potencjał, dlatego na blogu znajdziecie mnóstwo recenzji różnych komiksów. Piszę tam o tych konkretnych historiach, ale także o tym, dlaczego warto po komiksy sięgać.
No ale nie lubiłam czytać komiksów starszemu (od lat już to na szczęście robi sam) i nie lubię czytać młodszemu. Muszę jednocześnie czytać, wskazywać placem, na których kadrze teraz jesteśmy, przeskakiwać pomiędzy okienkami, w których często tekstu nie ma, odczytywać różne onomatopeje itd. Nie lubię i koniec. Czekam z utęsknieniem na nomen, w którym Tymek także zacznie czytać sam.



Od każdej reguły jest jednak wyjątek. W tym przypadku jest to seria komiksów „Malutki Lisek i Wielki Dzik”. Przymierzałam się do niej długo właśnie ze względu na tę niechęć do czytania ich na głos. Ale wciąż natrafiałam na piękne recenzje, więc postanowiłam zaryzykować. Warto było!
Malutki Lisek mieszka sam pod swoją jabłonką i dobrze mu w tym stanie rzeczy. Aż do moment, w którym zjawia się Wielki Dzik i zamieszkuje z Liskiem. Czy to dobrze? Czy on przeszkadza Liskowi? Lisek przyzwyczaił się do swojej samotności, a teraz musi się wszystkim dzielić. Pewnego dnia Lisek idzie na spacer do lasu i wreszcie może być znowu przez chwilę sam. Ale gdy wraca do domu, Dzika nie ma. I właśnie wtedy Lisek czuje, że coś stracił…
Gdzie jest Dzik? Gdzie poszedł? Czego szuka? Czy wróci? Czy Lisek zostanie ze złamanym sercem, czy będzie mógł jeszcze świadomie cieszyć się z obecności przyjaciela, do którego tak się przywiązał? Na szczęście do początek serii, więc mogę Wam powiedzieć, że Dzik wróci i pokaże, że i jemu zależy na tej przyjaźni. Zwierzęta razem będą się bawić i przeżywać trudne chwile. Razem podejmą niełatwą decyzję o wyprawie i razem będą się zastanawiać, jak wykonać następny krok. Czasem będzie między nimi lepiej, czasem się pokłócą, ale będą dla siebie wsparciem. Dokąd ich to zaprowadzi, musicie sprawdzić sami.

Tymek natychmiast pokochał Liska i Dzika. Sukcesywnie dokupujemy kolejne tomy, by poznać ich dalsze przygody. A trzeba przyznać, że wcale nie są one oczywiste. To historie związane z podróżą przez życie, emocjami i relacjami. Poprzez proste sytuacje obserwujemy, jak zachowują się bohaterowie, jakie uczucia nimi kierują i jak sobie z nimi radzą.
W tym tomie największy nacisk położony jest na zawieranie przyjaźni, dogrywanie się w nowej relacji, na zmiany i poszukiwanie. Dla najmłodszych czytelników są to dość abstrakcyjne tematy, ale autorka przedstawiła je pomiędzy słowami. Wprowadziła je tak, by można się było z dziećmi zastanowić, dlaczego bohaterowie podjęli takie decyzje, co sobie pomyśleli, co czuli, jak rozwiązali problem. Czeka Was wiele ciekawych rozmów.
Oczywiście jest to komiks, więc pierwsze, na co zwracamy uwagę, to ilustracje. Autorka ma niesamowitą kreskę. Jest w niej coś miękkiego i ciepłego. Historie z pierwszego tomu rozgrywają się jesienią i zimą, więc jest niewiele kolorów, a niektóre kadry są dość mroczne, ale mimo wszystko ma się wrażenie przytulności. I to na pewno przyciąga uwagę młodszych czytelników.



Czytanie komiksów dzieciom na głos jest trudne. Może Wy lubicie, to myślę, że wcale nie trzeba Was namawiać, by sięgnąć po ten. Jeśli macie tak, jak ja, to zaufajcie mi i spróbujcie. Naprawdę sprawicie przyjemność zarówno dzieciom, jak i sobie.
Berenika Kołomycka, „Malutki Lisek i Wielki Dzik. Tam”, Wydawnictwo Egmont Warszawa 2015.