Niesmaczne zwyczaje Królika

– Grawitacja jest Tajemniczą Siłą Przyciągająca Wszystko do Wszystkiego Innego – wymądrzył się Królik.
– Aha! To tak jak Przyjaźń – Misia pokiwała głową ze zrozumieniem.

Książki, które bawią i uczą zwykle kojarzą się z poradnikami, encyklopediami lub kompendiami wiedzy. Ale do najmłodszych dzieci wiedza najlepiej dociera przez opowieść. Najczęściej więc książki przeznaczone dla przedszkolaków są historiami z morałem. Kiedy dodatkowo przekazana jest w nich jakaś wiedza to już są perełki. I taką się dzisiaj z Wami podzielę.

„Królik i Misia. Niesmaczne zwyczaje Królika” to pierwszy tom serii. Każda część to inna pora roku – tutaj jest zima. W tym tomie poznajemy głównych bohaterów – Królika i Misię – i obserwujemy początek ich znajomości. Widzimy dwa różne charaktery, dwa różne podejścia do życia, różne przyzwyczajenia, a wszystko to łączy się w jedną, wspaniałą przyjaźń.

Misia przebudza się z zimowego snu. Jest zdziwiona, bo wciąż trwa zima. Orientuje się, że przebudziła się, bo ktoś zakradł się do jej jaskini i ukradł jej zapasy żywności. Misia jednak jest niezwykle pozytywnie usposobionym niedźwiedziem, więc zamiast się martwić, postanawia wyjść na spacer i ulepić bałwana. W końcu nigdy dotąd nie miała takiej okazji.

Już chwilę potem poznaje Królika, który jest jej zupełnym przeciwieństwem. Marudny, niezadowolony, gderliwy i przemądrzały. Misi to jednak nie zraża. Spragniona kontaktu z innymi, ciekawa świata i zajęta lepieniem bałwana, kontynuuje swoje działa i jednocześnie wciąga Królika w rozmowy. Bo okazuje się, że Królik sporo wie, np. o lawinach i grawitacji.

Kiedy tak nawiązuje się miedzy nimi nić porozumienia, Misia odkrywa nagle wielką tajemnicę Królika. Jego bardzo niesmaczny zwyczaj. Królik zjada swoją kupę. To przepiękny moment książki, bo Misia nie zachowuje się tak, jak zrobiłaby to większość. Nie ucieka, nie wyzywa, nie okazuje obrzydzenia. Jest zdziwiona, ale zainteresowana. Próbuje zrozumieć, dlaczego Królik tak się zachowuje. Docieka, dopytuje, a on udziela jej wszystkich informacji.

Później przeżywają jeszcze inną ważną przygodę, która cementuje początek ich przyjaźni. Misia broni Królika. On przyznaje się do tego, że ukradł jej zapasy. I tak, drobnymi kroczkami, nawiązują przyjaźń, której rozwój obserwować będziemy w kolejnych tomach.

Jeszcze o tych kupach… Spotkałam się z opiniami, że to obrzydliwe, po co dziecku czytać takie książki itp. Jestem zupełnie innego zdania. To nie jest historia, w którą tylko przypadkiem wpleciony jest wątek fekalny. Nie jest tam tylko po to, żeby rozśmieszyć czytelnika (jak w słabej komedii). To jest też sposób przekazania wiedzy. I nie wymyślam tego. Seba od razu zapytał, czy króliki faktycznie tak robią. Ponieważ nie wiedziałam, to poszukaliśmy informacji i dowiedzieliśmy się czegoś o koprofagach. Więc w przyjazny sposób przyswoiliśmy trochę wiedzy. Podobnie zresztą było z tematami grawitacji i lawin, które pojawiają się w treści.

Z tej książki płyną różne przesłania. Między innymi o tym, że przyjaźń nie zna granic. Nie trzeba być podobnym by się z kimś zaprzyjaźnić. Nie trzeba robić wszystkiego tak samo. Trzeba za to starać się zrozumieć drugą osobą, akceptować ją i ze sobą rozmawiać. Tylko, gdy jesteśmy otwarci na drugiego człowieka i wobec niego szczerzy, mamy szansę na zbudowanie trwałej relacji. Takiej, która będzie przeżywała wzloty i upadki (o czym przekonamy się w kolejnych częściach), ale będzie też dawała poczucie bezpieczeństwa.

Książka napisana jest lekkim językiem i jest niezwykle śmieszna. Choć czytaliśmy ją już setki razy, wciąż nas bawi. To seria, która jest z nami od lat, bo kupowałam ją, gdy Sebuś był w przedszkolu, a teraz właśnie kończy trzecią klasę. Ale wróciłam do niej i czytamy razem z Tymkiem, który jest nią tak samo zachwycony.

Ilustracje są dynamiczne i również bardzo zabawne. Ten tom utrzymany jest w zimowej, niebieskiej tonacji. Każdy kolejny tom to inna pora roku i inny kolor. Do Królika i Misia wrócę w kolejnych postach, bo cała seria jest fantastyczna i warto ją mieć na półce.

Julian Gough, „Królik i Misia. Niesmaczne zwyczaje Królika”, ilustracje Jim Field, Wydawnictwo Zielona Sowa, Warszawa 2017.

1 komentarz

Dodaj komentarz