wesoły, smutny, wolny, szybki…
Książki pozwalają nam przenieść się w inne światy. Rozwijają dziecięcą wyobraźnię. Są świetnym sposobem na relaks i spędzanie wolnego czasu, wyciszenie lub, przeciwnie, przeżywanie silnych wrażeń. Mają jeszcze wiele innych zalet, a jedną z nich jest rozwijanie dziecięcej mowy i zasobu słownictwa od najwcześniejszych lat życia.
„Różnimisie” to książka, do której mam ogromny sentyment. Jest to jedna z pierwszych książeczek kupionych dla Sebusia. Jest więc już z nami prawie dziesięć lat. Oczywiście on już dawno po nią nie sięga, ale jeszcze niedawno zaczytywaliśmy się nią z Tymkiem. Teraz już oboje są na nią zbyt duzi, ale mnie jest trudno się z nią rozstać. Chyba też dlatego postanowiłam o niej napisać – żeby powoli się pożegnać i zrobić na półce miejsce na kolejne pozycje.
To niewielkich rozmiarów kartonówka, która dała radę dwóm urwisom, więc jest dobrej jakości. Co w niej znajdziemy? Misie oczywiście. Ale każdy z nich jest inny. Ma inny nastrój, jest w innym stanie emocjonalnym, ma inną wrażliwość, inaczej wygląda, ma aktualnie inne potrzeby. Na każdej rozkładówce znajdziecie dwa misie w przeciwstawnych sobie stanach. Jeśli jest chudy to obok niego jest gruby, jeśli jeden jest głodny to drugi syty itd.


Oczywiście ilustracje są bardzo zabawne, przyciągają oko i bardzo się dzieciom podobają. Książeczka przeznaczona jest dla najmłodszych odbiorców, ale można z niej korzystać bardzo długo. Rozwijanie słownictwa to tak naprawdę proces, który nigdy się nie kończy. A ta książka doskonale wesprze jego początek.
Kiedy dziecko uczy się mówić w jego słowniku pojawia się pierwsza para wyrazów przeciwstawnych, i jest to po prostu mały – duży. Tak dziecko opisuje większość świata. Z czasem będzie też rozróżniało stany emocjonalne wesoły – smutny i na jakiś czas te pary wyrazów w zupełności mu wystarczą. Ale każde nowe doświadczenie, każda nowa sytuacja uczy dziecko nowych zachowań, wywołuje reakcje i nieznane dotąd emocje, a to powoduje, że będzie ono potrzebowało nowych słów, by opisywać rzeczywistość. Dlatego książeczki, które wspierają rozwój mowy są tak ważne. Po to właśnie by dziecko mogło precyzyjnie opowiadać o sobie, przekazywać swoje myśli i uczucia.
Jak pracować z Różnimisiami? Na początku po prostu czytać. Dla najmłodszego brzdąca nawet chwila z tak krótką książką może być dość długa. Potem czytajcie i opisuje, co widzicie. „Ten miś jest nieśmiały. Zobacz, schował się za zasłoną, pewnie wstydzi się wyjść na scenę”. Z czasem angażujcie dziecko w rozmowę: „Jak myślisz, dlaczego miś się tutaj chowa?”. Często będzie powtarzało Wasze słowa, ale to przecież też jest dla niego ważna nauka.


„Zobacz, ten miś jest młody, a ten stary. Kto w naszej rodzinie jest młody, a kto stary?”; „Ten miś jest mokry, a ten suchy. Kiedy Ty jesteś mokry, a kiedy suchy?”. To tylko przykłady rozmów, bo na pewno wymyślicie swoje własne. Pokazuje je tylko jako zaznaczenie pewnego etapu. Kolejny to już wyjście poza książkę.
Kiedy dziecko dobrze opanuje już pary wyrazów z książeczki, czas przenieść się w najbliższe otoczenie i tam poszukiwać nowych przykładów. „Która wieża z klocków jest niska, a która wysoka? ”. „Zapaliłam światło. Czy teraz jest ciemno czy jasno?”. „Nad talerzem unosi się para. Zupa jest gorąca czy zimna?”. „Dotknij tego materiału? Jest miękki czy szorstki?”. „Narysowałam dwie gąsienice. Która jest długa? A jaka jest ta druga?”. Dalej poniesie Was już wyobraźnia.

Ważne w tych zabawach jest to by dziecko wypowiadało te słowa. Nie tylko wskazywało na rzecz, która jest krótka, ale by mówiło to na głos. Tylko wtedy utrwali sobie te słowa i z czasem będzie ich prawidłowo używać.
Choć wydawać się Wam może, że „Różnimisie” to książka, w której jest zaledwie dwadzieścia wyrazów, więc nie warto jej kupować, to teraz widzicie już, że ma ona wielki potencjał. Poza tym każdy miś jest inny i każdy tak samo uroczy. Jestem przekonana, że będziecie po nie sięgać wielokrotnie. Życzę miłego czytania i udanej zabawy ze słowami. A jeśli Wam będzie mało, to polecam zaglądnąć do „Robimisiów” i poznać resztę misiowej ekipy.
Agata Królak, „Różnimisie”, Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2012.