Złość płonie czerwienią i jest dzika jak ogień, który pali się mocno i trudno go ugasić.
Kiedy się złościsz, czujesz się pokrzywdzony i chcesz wyładować złość na innych,
Emocje się w nas kotłują. Z niektórymi rodzimi sobie lepiej, z innymi gorzej. Powinniśmy jednak pamięć, że wszystkie są potrzebne. Z nich się składamy i one towarzyszą nam przez całe życie. Tego też powinniśmy uczyć nasze dzieci. Rozmowy o emocjach nie są łatwe, bo emocje nie są konkretami i nie u wszystkich wyglądają tak samo. Warto więc poszukiwać rozwiązań na to, by pomóc dziecku je zrozumieć.
„Kolorowy potwór” to książka, która została wydana w dwóch formach. Zwykłej i pop-up. Treść jest ta sama. Ilustracje także – tylko w tej pop-upowej wersji są one przestrzenne. Zatem bardziej atrakcyjne dla dziecka. Ale zapewniam, że podstawowa wersja wystarczy. Właśnie ją pierwszą poznali moi synowie i byli nią tak samo zachwyceni. Była to jednak pożyczona książka, więc potem, gdy chcieliśmy mieć swoją, kupiliśmy już pop-up.



Potwór to wesoły bohater, który ma różne emocje, ale nie potrafi ich rozpoznawać i nazwać. Jego przyjaciółka zobowiązuje się pomóc mu je poukładać i zrozumieć. Przez kolejnych kilka stron, w bardzo prostych słowach, tłumaczy Potworowi, czym są: radość, smutek, złość, strach i spokój.
Każdy opis to dwa krótkie fragmenty. W jednym dziewczynka opisuje, czym charakteryzuje i z czym wiąże się dana emocja, a w drugim – jak się wtedy zwykle zachowujemy. Najczęściej to jednozdaniowe wypowiedzi – idealne dla najmłodszych czytelników.

Rozpoznawanie i nazywanie emocji jest bardzo ważne. Nie po tym, by je tłumić, ale po to by rozumieć. By umieć analizować, jak się czujemy w różnych sytuacjach. Jeśli potrafimy nazwać swoje emocje możemy je komunikować innym. Jeśli potrafimy rozmawiać o swoich uczuciach unikamy wielu nieporozumień.
Oczywiście można próbować odczytać emocje drugiej osoby z jej zachowania, ale też nie zawsze reakcje są uniwersalne. Nie zawsze płacz oznacza smutek. Czasem jest to tęsknota, czasem złość, bezsilność, a czasem wzruszenie lub radość. Warto być wyczulonym na emocje innych osób, ale dużo łatwiej buduje się relacje, jeśli potrafimy rozmawiać o tym, co czujemy. Trzeba się tego jednak najpierw nauczyć. Im wcześniej, tym lepiej.



„Kolorowy Potwór” to zbiór kilku podstawowych emocji. W zupełności wystarczy maluszkom do pierwszych rozmów o uczuciach. To też takie emocje, które najczęściej towarzyszą dzieciom w ich codzienności, więc warto zacząć właśnie od nich. W atrakcyjnej, sympatycznej formie będzie to o wiele przyjemniejsze.
Anna Llenas, „Kolorowy potwór”, Wydawnictwo Mamania, Warszawa 2019.