W straży pożarnej porządek to podstawa. Po akcji sprzęt i wyposażenie odkładane są na swoje miejsce w pojeździe. Zwija się węże, składa drabiny oraz uzupełnia zbiorniki wody i paliwa. Wszystko musi być gotowe do następnej akcji.
Dziecięce pasję należy pielęgnować. To dla rodzica spore wyzwanie, czasowe i finansowe. Bywa jednak, że nie ma takich zajęć, które poruszałyby tematy z obszarów zainteresowań dziecka. Na dodatek dziecko często staje się ekspertem w dziedzinie i nie zadowalają go zwykłe rozmowy z rodzicem. Potrzebuje konkretów.
Mamy coraz więcej książek o dinozaurach, kosmosie, budowie, samochodach. Dzieci, które są zainteresowane takimi tematami naprawdę mają w czym wybierać. U nas jednak od dłuższego czasu na tapecie są strażacy. Mamy kilka książek, ale niestety nie wykorzystujemy ich w pełni. Dlaczego? Powodów jest kilka. W niektórych treść nie jest dostosowana do realiów działania polskiej straży pożarnej. W niektórych informacji jest zbyt wiele, jak dla mojego czterolatka. W innych język jest zbyt skomplikowany, zdania za długie. Sięgamy do nich, ale czytamy na wyrywki.


Fabularyzowane historyjki o wozach strażackich też nie zdają egzaminu. Podobają się Tymkowi, ale generują wiele jego pytań, na które ja nie znam odpowiedzi. Oczywiście szukam ich w internecie, ale fajnie byłoby mieć pod ręką coś, co pozwoli szybko zaspokoić jego ciekawość.
Na szczęście kilka miesięcy temu zostałam uratowana. Na rynku pojawiła się książka „Prawdziwi strażacy”. Pochodzi ona z bardzo znanej, niemieckiej serii książek z okienkami, którą na polski rynek wprowadziło wydawnictwo Sam. Tymek zakochał się w tej książce od pierwszego czytania. (O innej książce z tej serii pisałam już wcześniej – „Jak się dzielić…”)

„Prawdziwi strażacy” to nie jest bajka. To kompendium wiedzy o pracy strażaków. Ale takie dostosowane do przedszkolaków. Co wcale nie znaczy, że starsze dzieci się tym znudzą. To ogromny plus tej pozycji. Mam w domu czterolatka i dziewięciolatka, i oboje z takim samym zainteresowaniem ją czytają. Oczywiście z starszy czyta sobie sam, ale znajduje tam nowe dla siebie informacje, zdobywa więc wiedzę, a to znaczy, że książka doskonale spełnia swoje zadanie.
Wiadomości są tutaj zwięzłe, napisane prostym językiem. Na każdej rozkładówce przedstawiony jest inny obszar pracy strażaków, a ilustracje są spójne z tekstem. Oczywiście największą frajdą są otwierane okienka. Mimo że znamy już na pamięć ich zawartość, to nie możemy ominąć żadnego przy każdym kolejnym czytaniu.
Treści w tym polskim wydaniu konsultowane były z Jednostką Ratowniczo-Gaśniczą w Raciborzu. Dzięki temu dzieci poznają pracę strażaków w naszym kraju. Ale mam także rozkładówkę, na której pokazane są działania strażaków na całym świecie i zadań, które wykonują oni w związku z potrzebami jakie występują w ich krajach (np. w Australii czy Japonii).
Dzieci znajdą tu podstawowe informacje o gaszeniu pożarów i o przebiegu całej akcji ratowniczej. A więc nie tylko samo gaszeniu płomieni, ale także przygotowaniach, wyjeździe, ratowaniu ludzi z budynków i niebezpieczeństwach, na które muszą być przygotowani strażacy.


Poznacie również cały wachlarz innych działań strażaków. Nie wszyscy wiedzą, że poza walką z płomieniami, strażacy walczą też z wodą – pomagają ludziom w czasie ulew i powodzi. Ale strażaków spotkacie też w miejscach wypadków drogowych, na pękniętych taflach jezior, na wysokościach, przy zawalonych budynkach i wielu innych miejscach. Ich umiejętności i sprzętu przydają się w wielu stacjach, w których wcale nie ma ognia.
Dzieci mogą tutaj zaglądnąć do remizy strażackiej – dowiedzą się, co strażacy robią w wolnym czasie, jak wygląda dyżur, co robią, gdy nie uczestniczą w akcji, ile godzin dziennie ćwiczą, jakie działania podejmują, gdy zostaje ogłoszony alarm. Poznają także różne rodzaje wozów strażackich, dowiedzą się, jak się dba o sprzęt i gdzie przechowuje się węże pożarnicze.

A na dokładkę mamy plakat. Zawiera od ilustracje z książki. Jest pięknym dopełnieniem książki. U nas oczywiście wisi na honorowym miejscu, w pobliżu łóżka.
Ta książka jest niezwykłą przygodą. Nie tylko pozwala poznać dokładnie działania strażaków, ale też sprawia, że szacunek do ich pracy gwałtowanie wzrasta. Wszechstronność ich działań jest niezwykła. Serdecznie polecamy.
Andrea Erne, „Prawdziwi strażacy”, ilustracje Peter Nieländer, seria „Dlaczego? Kiedy? Jak?”, Wydawnictwo Sam, Racibórz 2021.
2 komentarze