– Ha! Tak właśnie myślałem: jestem najsilniejszy! Lubię, jak mi się to mówi i powtarza! Uwielbiam komplementy, nigdy mi się nie znudzą – napawał się wilk.
Wiara we własne siły czy samouwielbienie? Gdzie jest granica? I czy przekroczenie jej może wyrządzić komuś krzywdę? Jak o tym rozmawiać z dziećmi, tak by nie zachwiać ich poczucia własnej wartości?
„Jestem najsilniejszy” to historia o wilku, który jest przekonany o swojej swojej wyjątkowości. Wierzy, że jest silniejszy od wszystkich i jest łasy na komplementy. Uwielbia ich wysłuchiwać i domaga się ich od innych mieszkańców lasu przy każdej okazji.



Zapewnienia o swojej sile słyszy oczywiście za każdym razem. Ale czy są one rzeczywiście zgodne z prawdą i osądami pytanych zwierząt? Wilk używa swojej przewagi nad mniejszymi istotami. Wykorzystuje ich przerażanie i strach o własne życie. Zła sława go wyprzedza, a sposób zadawania pytań nie pozostawia złudzeń co to tego, jakiej odpowiedzi oczekuje.
Nachodzi jednak moment, w którym ktoś mu się sprzeciwia. To wyprowadza wilka z równowagi i pokazuje, że obawy wcześniejszych rozmówców nie były bezzasadne. Wilk wpada w furię i groźbą próbuje wymusić zadowalającą go odpowiedź. Kiedy jednak okazuje się, że natrafił na silniejszego przeciwnika, podkula ogon i ucieka.

Ta historia jest okazją do tego, by porozmawiać z dziećmi o kilku wątkach. Pierwszym jest przekonanie o własnych możliwościach. Trzeba wierzyć we własne siły, ale zawsze też trzeba znać wszystkie okoliczności i nie zakładać, że w czymś jest się najlepszym. Zawsze może się pojawić ktoś, kto będzie lepszy. Nie oznacza to, że nie da się być najlepszym, bo przecież można wygrać zawody i udowodnić, że się na ten tytuł zasługuje. Ważne jednak, by nie przechwalać się bezpodstawnie.
A to prowadzi do drugiego wątku, czyli zdobywania poparcia przemocą. W tym przypadku chodzi o zmuszanie innych do potwierdzania własnej wartości. Ale przecież dotyczy to każdego innego obszaru. Nie można groźbą i siłą nakłaniać innych do przyznania sobie racji, do poparcia swoich idei.



Zwierzątkiem, które sprzeciwia się wilkowi jest małe smoczątko, które bez wahania zapewnia, że najsilniejsza jest jego mama. I to jest temat, który mnie bardzo wzrusza, bo pokazuje jak bardzo dzieci wierzą w siłę swoich matek, jak bezpiecznie się dzięki nim czują, jak mocno ufają, że mama stanie w ich obronie, gdy zajdzie taka potrzeba. Myślę, że każda mama potwierdzi, że w każdej możliwej sytuacji może stać się smoczycą, która przepędzi każdego wilka.
Wielkiem plusem tej książki są pojawiający się bohaterowie. Każda scena to nawiązanie do innej – znanej – bajki. Odkrywanie skąd pochodzą kolejne pojawiające się postaci sprawia dzieciom ogromną frajdę.

Serdecznie polecam. Historia wydaje się prosta, ale daje pole do wielu przemyśleń i rozmów z dziećmi. A przede wszystkim oczywiście bawi i bardzo się im podoba. Przetestowane na wielu – zapewniam!
Mario Ramos, „Jestem najsilniejszy”, Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2015.