– Muszę szybko zrobić zdjęcie, bo nikt nam nie uwierzy, że siedzieliśmy w paszczy dinozaura.
– Jestem pewien, że ktoś to ładnie narysuje.
Jesteście fanami seriali? Jeśli tak, to doskonale znacie ten stan oczekiwania na następny odcinek, kolejne wydarzenia, nowe przygody ulubionych bohaterów. Z książkami jest przecież podobnie. Kiedy polubimy bohaterów, chcemy więcej się z nimi spotykać. Odwiedźmy więc dzisiaj znajomych detektywów i zobaczmy w jakie tarapaty wpakowali się tym razem.
„Czemu pani się uparła, żeby spotkań dinozaura?” to kolejny tom komiksu z serii o Detektywie Misiu Zbysiu. O wcześniejszych częściach, i zachwytach nad całą serią, przeczytacie we wpisie Detektyw Optymista. Pytanie: czy te zachwyty będą kontynuowane?
Ależ oczywiście, że będą! Detektyw Miś Zbyś nie stracił ani trochę ze swojej przenikliwości, wesołego usposobienia i ciekawości. Wraz z Borsukiem Mrukiem (który – nie bez powodu – jest nieco mniej mrukliwy w tym tomie) rozwiązują zagadkę skradzionych jaj dinozaurów.



Historia jest jak zwykle ciekawa, ale nie zamierzam Wam jej zdradzać. Po prostu przeczytajcie. Ja zaś postaram się Was zachęcić, opowiadając o wszystkich smaczkach.
Podobnie do poprzednich części jest to komiks skierowany do młodszych czytelników. Tych, którym czytają jeszcze rodzice oraz tych, którzy uczą się czytać sami. Tekstu jest niewiele, jest on też prosty. Zdania nie są skomplikowane, a treść jest przejrzysta.

Komiks jest bardzo kolorowy, ale obrazki są proste, postaci i elementy duże i wyraźne, nieprzytłaczające szczegółami. Czyli idealne dla młodszych dzieci. Ale nie oznacza to absolutnie, że się będą nudzić. Po pierwsze pochłonie je akcja, po drugie pobudzą kolory, a po trzecie wciągną zagadki. Tak. Detektyw Miś Zbyś potrzebuje pomocników, więc jeśli będziecie uważnie czytać znajdziecie pytania, które do Was kieruje oraz rozkładówki, na których będziecie musieli odnaleźć istotne dla śledztwa elementy.
Komiks przepełniony jest dowcipami, delikatnymi mrugnięciami oka do dorosłych czytelników i przeuroczą postacią małego dinozaura. Każdy rodzic uśmiechnie się przy wszystkich tekstach tego bohatera.
W tym tomie jest dużo nawiązań do poprzednich części. Mimo wszystko jest to jednak odrębna przygoda i jeśli do tej pory nie mieliście styczności z Misiem, to bez przeszkód możecie zacząć od tej części. Ale oczywiście serdecznie zachęcam, do tego by sięgnąć po poprzednie.




Detektywa Misia Zbysia znamy od kilku lat. Starszy synek czyta go z sentymentu, bo to jeden z pierwszych jego komiksów. Teraz wraca do niego, czytając młodszemu bratu. A my cieszymy się, że wychodzą kolejne części (tak! jest już zapowiedź kolejnego tomu), bo znajomość z Misiem Zbysiem to prawdziwa przyjaźń.
Maciej Jasiński (scenariusz), Piotr Nowacki (rysunki), Tomasz Kaczkowski (kolory), „Detektyw Miś Zbyś na tropie. Czemu pani się uparła, żeby spotkać dinozaura?”, kultura gniewu – krótkie gatki, Warszawa 2021.