Kontakt z drugim człowiekiem to możliwość zarówno miłych i ciekawych interakcji, jak i przykrych lub stresujących sytuacji. Nie każdy potrafi przebywać wśród ludzi. A chyba każdy z nas znalazł się kiedyś w sytuacji, w której poczuł się zraniony lub zażenowany czyimś zachowaniem. Mierzymy się z tym jako dorośli, tymczasem są to umiejętności, o które powinnismy zadbać już w najmłodszych latach.
Współdziałanie, empatia, pomoc, rozwiązywanie konfliktów, kompromisy… to nie brzmi, jak temat na proste i przyjemne rozmowy z trzylatkiem. A jednak z takimi problemami mierzy się on każdego dnia! Nie tylko jeśli jest przedszkolakiem. Przecież spotyka dzieci na placu zabaw, w klubach malucha, może ma rodzeństwo lub kuzynostwo, może często odwiedza kolegów. Każde takie spotkanie to całe mnóstwo trudnych sytuacji. Zakładamy, że dziecko będzie się świetnie bawić, tymczasem ono spotka się nagle z brakiem zrozumienia, innymi oczekiwaniami, innymi temperamentami i potrzebami. Nie chce ustąpić, rezygnować ze swoich przyzwyczajeń, ale po drugiej stronie jest dziecko, które odczuwa dokładnie te same emocje.


Jak rozmawiać z maluchem, żeby rozumiało kiedy są sytuacje, w których powinien pójść na kompromis? Jak tłumaczyć mu, że przemoc niczego nie rozwiązuje? Jak pokazać pokojowe sposoby rozwiązywania konfliktów? Jesteśmy rodzicami i próbujemy, jak możemy. Czasem popełniamy błędy, czasem choć bardzo się staramy, nasze słowa są tak trudne, że zupełnie nie docierają do dziecka, a czasem po prostu nie mamy pomysłu.
Czy się poddajemy? Nie. Szukamy nowych rozwiązań, pomocy specjalisty i sięgamy po wszelkie dostępne środki. Na przykład po książki. Mogą to być poradniki dla rodziców, ale może to także być książka skierowana do dzieci. I taką Wam dzisiaj właśnie proponuję.
„Jak się dzielić, współpracować i sobie pomagać” to książka z serii „Dlaczego? Kiedy? Jak?” w wersji junior, czyli dla dzieci od drugiego roku życia. Książka w formie skoroszytu z otwieranymi okienkami. To nie jest opowieść z morałem. To zbiór krótkich scenek i informacji, które dotyczą zwyczajnego funkcjonowania dziecka w domu i w grupie rówieśniczej. Zestaw sytuacji, z którymi dziecko może się identyfikować.

Nie znajdziemy tu fabularyzowanej opowieści z wplecionym głównym wątkiem czy jakimś szczególnym problemem. Tutaj dziecko dostanie odzwierciedlenie swojej rzeczywistości. Sytuacji z jakimi spotyka się każdego dnia – w kontaktach z rodzeństwem, w przedszkolu, na placu zabaw. Czasem to ono czuje się poszkodowane, innym razem to ono jest sprawcą złego samopoczucia kolegi czy koleżanki. Ale jest maluchem, który się tego dopiero uczy, a ta książka przyjdzie mu z pomocą.
Dowie się czym są zasady i po co się je wprowadza. Posłucha o tym, że dzielimy się różnymi rzeczami i to może dawać nam radość, ale też, że nie wszystkim się dzielić musi. Zobaczy sytuacje, które są rozwiązane na różne sposoby i będzie mogło zdecydować, które rozwiązanie jest lepsze. Pozna emocje dzieci, które uczestniczą w tych sytuacjach. Dowie się, że kłótnie to normalna sprawa, ale też, jak należy się po nich zachować. Pozna różne sposoby i sytuacje, w którym możemy sobie wzajemnie pomagać i się wspierać. Dzięki temu zrozumie, że mimo iż jest maluszkiem, to jest mnóstwo spraw, w których może się poczuć potrzebny, wyjątkowy i odpowiedzialny.
Książka napisana jest prostymi, krótkimi komunikatami. Żaden temat nie jest przegadany. Dziecko nie ma czasu się znudzić. Autorzy nie używają trudnych i skomplikowanych słów, ale też (na szczęście) nie skręcili w stronę infantylizowania języka.
Treść jest oczywiście kluczowa w tej książce, ale nie możemy zapominać o formie w jakiej jest podana. Otwierane okienka, za którymi kryją się różne tajemnice to ogromna radość dla dziecka. Chętnie otwiera je nawet, gdy zna już każde słowo na pamięć. A w tym akurat temacie zależy nam, żeby dobrze sobie to wszystko przyswoiło i zapamiętało.



U nas ta książka trafiła w ręce czteroletniego Tymka i sprawdza się doskonale. Oglądamy, czytamy i nieustannie odnosimy się do sytuacji z jego życia. On sam zauważa podobieństwa scenek z książki do swoich przedszkolnych przeżyć. Opisuje je, opowiada, jak je rozwiązał i zastanawia się czy postąpił właściwie, czy może mógł problem rozwiązać inaczej. Czasem są to sytuacje, które go nie dotyczyły, ale dzieci się wzajemnie obserwują, czują swoje emocji i nawet jeśli nie są uczestnikami niektórych wydarzeń, to pozostają one w ich pamięci i sercu. Zdarza się, że ich nie rozumieją, ale mocno je przeżywają. Dlatego ta książka przyda się naprawdę każdemu dziecku.
Serdecznie polecam jako mama dwóch chłopców, których dzieli różnica pięciu lat oraz jako nauczycielka wychowania przedszkolnego, która mogłaby napisać encyklopedię relacji rówieśniczych.
Doris Rübel, „Jak się dzielić, współpracować i sobie pomagać”, Wydawnictwo sam, Racibórz 2021.
3 komentarze