Wielka księga zwierząt

Daleko na biegunie północnym, na potężnej bryle lodu unoszącej się na wodzie żyje wiele zwierząt. Można tu spotkać foki, morsy i walenie.

Spacer po lesie to nie tylko okazja do aktywnego spędzania czasu i odpoczynku od miasta. To także szansa na to, by poznawać przyrodę. Piknik na łące, to nie tylko chwila relaksu, ale także okazja do przyglądnięcia się z bliska życiu wśród traw. Każde wyjście z domu, to nieograniczone możliwości poznawania świata. Szczególnie z ciekawskim dzieckiem u boku. Tylko co zrobić, gdy ono chciałoby bliżej przyglądnąć się dżungli?

Niektórzy powiedzą, że wystarczy spacer do ZOO, ale ja akurat nie jestem jego największą fanką. Moje dzieci w nim jeszcze nie były i na razie, dopóki same o to nie poproszą, nie zamierzam ich tam prowadzić.

Kolejny krok to filmy przyrodnicze. Akurat je serdecznie polecam, bo naprawdę można w ten sposób poznawać przyrodę, która jest dla nas niedostępna. Jednak trzeba pamiętać, że jest to czas przed ekranem, który u najmłodszych dzieci trzeba ograniczać, mimo że ma wymiar edukacyjny.

Jakie więc mamy kolejne rozwiązanie? Oczywiście książki. Ale tutaj pojawiają się schody, bo książek o zwierzętach jest całe mnóstwo i naprawdę trudno jest spośród nich wybrać.

Najlepiej znaleźć taką, która pokaże nam zwierzęta z różnych środowisk. Ale szybko się okazuje, że jak las – to niedźwiedź, wiewiórka i dzik; jak dżungla – to tygrys, małpa i pyton; a jak sawanna – to zebra, lew i hipopotam. A co z resztą? Czy naprawdę w każdej formacji roślinnej żyje tylko po kilka gatunków zwierząt?

I wtedy z pomocą przychodzi Wielka księga zwierząt. Książka, w której przedstawiono, aż 150 gatunków w ich naturalnych środowiskach. Na rozkładówkach widzimy wspaniałe krajobrazy i zwierzęta, które je zamieszkują. Możemy obserwować, co robią, w których miejscach przebywają najchętniej. Widzimy także, że niektóre środowiska ze sobą współgrają (las, góry, łąki), a inne do tej pory często myliśmy, błędnie uznając za te same (dżungla i las tropikalny).

Przepiękne jest to, że na każdym centrzymetrze tych ilustracji, coś się dzieje. Na początku nasz wzrok najbardziej przykuwają duże zwierzęta. Ale, gdy już się na nie napatrzymy, to dostrzegamy, że w stawie, obok łosia i bobrowych żeremi, pływa mnóstwo ryb i ptaków wodnych. Nad trawami nie tylko fruwają motyle i pszczoły, ale chowają się w nich także ptaki, żaby i orzesznice. Podobnie jest na wszystkich innych rozkładówkach. Wszędzie, pomiędzy dużymi lub najbardziej charakterystycznymi przedstawicielami danych terenów, przemykają inne zwierzęta. Cisi bohaterowie drugiego planu.

Dwie ogromne rozkładówki przedzielone są stronami, na których widnieją ilustracje i podpisy poszczególnych zwierząt. Na pozostałych, jednostronicowych ilustracjach, zwierzęta są podpisane od razu. Zaznaczmy jednak, że jest to książka wielkoformatowa, więc te ilustrację są naprawdę duże.

Przy każdej formacji roślinnej znajdziecie także króciutki tekst. Zwykle to informacja o tym, jak się zachowują zwierzęta na danym terenie oraz jakaś ciekawostka o wybranym gatunku.

Ta książką to także doskonałe narzędzie do edukacji przedszkolnej lub kształcenia zintegrowanego. Pokaż, gdzie jest lew (spostrzegawczość). Policz, ile jest małpek (matematyka). Wymień trzy gatunki zamieszkujące biegun północy (przyroda). Powiedz, jakie zwierzę pływa po prawej stronie ośmiornicy (spostrzegawczość i orientacja w przestrzeni). Opowiedz, co wydarzyło się małemu niedźwiadkowi (język polski). Takie propozycje zabaw z książka można mnożyć.

To książka do oglądania, obserwowania, wyszukiwania i zachwytów. Dorośli mogą sprawdzić, ile zapamiętali ze szkoły. Dzieci na pewno będą zafascynowane i pochłonięte odkrywaniem. Jest duża, kartonowa, ale za to dość lekka. Mimo że format może niektórych zniechęcać, to jednak nie wyobrażam sobie, żeby ta książka mogła być mniejsza. Właśnie dzięki tej wielkości, tak wspaniale wszystko w niej widać. Polecam każdemu, dużemu i małemu, odkrywcy świata.

Christina Braun, „Wielka księga zwierząt. Ponad 150 gatunków”, ilustracje Sebastian Coenen, Wydawnictwo Sam, Racibórz 2021.

Dodaj komentarz