Kacper dorasta

Jeju, dziś znów do lekarza! Trochę się wstydzę, bo mój penis jest już większy i mam włosy na całym ciele. Ale tak chyba mają wszyscy, kiedy dorastają, co nie?

Nadszedł Dzień Chłopaka i z tej okazji życzę wszystkim, dużym i małym, zdrowia i szczęścia. U nas w domu nie ma zwyczaju celebrowania tego dnia. Kilka uścisków więcej, może jakieś wspólne lody, ale bez prezentowego szału i innych niespodzianek. Każdego dnia po prostu chcę dla nich jak najlepiej. I życzę im, żeby w przyszłości byli szczęśliwymi, bezpiecznymi, zdrowymi, rozsądnymi, pewnymi siebie i swojej wartości, odpowiedzialnymi mężczyznami. Pracujemy nad tym z mężem każdego dnia. A kiedy tylko jest to możliwie wspieramy się dodatkowymi rozwiązaniami.

Dzisiaj właśnie przychodzę z taką rodzicielską podporą. Książka (a jakże) Kacper dorasta to przewodnik dla dorastających chłopców. Takich, którzy stoją już u progu okresu dojrzewania i zaczynają zwracać uwagę na to, że zarówno oni sami, jak i ich rówieśnicy, zaczynają się zmieniać. Ale od początku…

Kacper jest zwyczajnym chłopcem. Kiedy go poznajemy ma 10 lat i towarzyszymy mu w kolejnych latach jego rozwoju. Kacper lubi różne aktywności sportowe, ale też granie na komputerze. Czuje jednak, że w jego życiu zachodzą pewne zmiany, a on ich do końca nie rozumie. Zastanawia się dlaczego jego siostra tak urosła, a on jest wciąż mały? I dlaczego się z nią nie dogaduje, chociaż jeszcze niedawno świetnie się razem bawili. Dlaczego jego stopy robią się nagle gigantyczne? Co to wszystko oznacza?

Na szczęście rodzice Kacpra nie pozostawiają go samego z wątpliwościami i zaprowadzają go do lekarza. Podczas badania lekarka wyjaśnia mu, że chłopcy zaczynają dojrzewanie nieco późnij niż dziewczynki. A nawet chłopcy, którzy są w tym samym wieku, nie startują z dojrzewaniem tego samego dnia.

Na dalszych stronach, w kolejnych latach życia Kacpra, pojawiają się nowe pytania i odpowiedzi. Chłopiec wciąż się zmienia, a każdy rok przynosi nowe zmiany. Lekarze, nauczyciele i rodzice spokojnie tłumaczą mu wszystkie procesy jakie zachodzą w jego ciele.

Książka napisana jest prostym, przyjaznym językiem. Jest bardzo delikatna, wyważona. Ma krótkie informacje tekstowe, wspierane ciekawymi ilustracjami. Czasami pojawiają się dymki dialogowe, które najczęściej zawierają przemyślenia głównego bohatera. Pojawiają się także określenia medyczne, ale są one przystępnie wyjaśnione.

Autorka (która jest lekarką) używa normalnych słów, a nie zdrobnień, czy wymyślnych nazw. Są więc jądra, penis, członek, moszna, piersi, sutki, napletek, sperma i erekcja. Czysta biologia.

Kacper dowiaduje się np. od czego zależy jego wzrost, dlaczego jądra nie są ułożone równo, co to jest wnętrostwo, od czego jest testosteron, co robią w jego ciele hormony i dlaczego tak ważne jest dbanie o higienę.

Nasz bohater, wraz z resztą klasy, uczestniczy także w bardzo ważnej lekcji podczas, której poznaje dokładną budowę anatomiczną penisa, poznaje takie terminy jak: obrzezanie, stulejka, erekcja i polucja. Na ostatnich stronach, kiedy ma już 13 lat, opowiada nam o swoich niestabilnych nastrojach, owłosieniu, i o tym, że czuje się zakłopotany zmianami w swoim wyglądzie.

Podoba mi się to, że autorka nie tylko podaje bardzo rzeczowe informacje, ale robi to z perspektywy chłopca. Pokazuje jego obawy, wątpliwości, uczucia i przemyślenia. Dzięki temu czytelnik może się utożsamić z bohaterem. Pomyśli, że to naturalne sprawy, które spotykają każdego chłopca. Zamiast się domyślać, dopytywać kolegów, czy szukać w niesprawdzonych źródłach, dostaje ogrom wiedzy w skondensowanej formie. Będzie przygotowany na to, ile niezrozumiałych zmian pojawi się w jego ciele. Będzie miał odpowiedzi, które go uspokoją. Dadzą poczucie, że nic złego mu się nie dzieje. Zrozumie, co wywołuje pewne procesy i dowie się jak o siebie dbać.

To nie jest podręcznik edukacji seksualnej w rozumieniu nauki o prokreacji. To podręcznik do zrozumienia własnego ciała. Oswojenia się z nim, akceptowania go, szanowania. To książka, która przygotuje chłopców do dalszych etapów edukacji seksualnej. Pozwoli im zrozumieć, że skoro ich ciała różnią się między sobą w każdym najmniejszym centymetrze, to podobnie będzie z ciałami dziewcząt. W moim odczuciu, to ważne, aby chłopcy wiedzieli, że jądra, penisy, wzrost i owłosienie są u każdego inne, i jednocześnie u każdego tak samo dobre. Jeśli zobaczą tę zależność w swoich ciałach, inaczej będą podchodzili do różnic w ciałach kobiet. Być może dzięki temu będą je obdarzali większym szacunkiem i wyczuciem w przyszłości.

Mam w domu dwóch synów, więc znamy na razie tylko tę część poświęconą chłopcom. Z tej serii jest także książka przeznaczona dla dziewczynek (Maja dorasta), i jestem przekonana, że tak samo warto po nią sięgnąć. Z reguły unikam podziałów na książki dla chłopców lub dziewczynek. Te jednak dotyczą konkretnie ich płci i ważne jest, aby mieli szanse poznać swoje ciała. Myślę jednak, że czasem i tak kupię im tę część o dziewczynkach, żeby czerpali wiedzę ze sprawdzonych źródeł, a w przyszłości lepiej rozumieli swoje koleżanki.

Dbajcie o swoich chłopaków nie tylko w dniu ich święta. Dajcie im narzędzia, która pomogą im łagodniej przejść przez trudny okres dojrzewania.

Mònica Peitx Endokrynolog pediatra, „Kacper dorasta. Niezbędnik dorastającego chłopca”, ilustracje Cristina Losantos, Wydawnictwo Debit, Katowice 2018.

Dodaj komentarz