Tu, a może gdzieś…

– Dlaczego leżysz na ziemi? – pytają zaniepokojeni.

– Jestem zmęczony, wszystkim – odpowiada smutno kapsel.

– Chodź z nami, to ci dobrze zrobi.

Rodzimy się gdzieś, w określonych okolicznościach, środowisku, kraju. Żyjemy otoczeni ludźmi z pozoru podobnymi do nas. Według norm panujących w danej społeczności. Ale czy zawsze czujemy się z tym dobrze?

Myślę, że mnóstwo osób czuje, że los rzucił je w dane miejsce, ale one do niego nie należą. Czują, że tu nie pasują. Albo może i pasują, ale nie chcą się zamykać na to co dalej. Chcą poznawać świat. Są ludzie, którzy całe życie spędzają w jednym miejscu i czują się z tym dobrze. Są tacy, którzy nie potrafią się nigdzie zadomowić, bo są zbyt ciekawi świata. Oraz tacy, którzy podróżują, by znaleźć to miejsce, w którym ich serce będzie chciało zostać na zawsze.

Tu, a może gdzieś… to książka dzięki, której sami zapragniecie się ruszyć i sprawdzić czy na pewno to miejsce, w którym teraz jesteście jest dla was idealne. To opowieść o tym, że każdy może chcieć dla siebie czegoś więcej, w każdym drzemie odwaga do podejmowania trudnych decyzji i każdy w końcu znajdzie swoją drogę. Obojętne czy będzie mu pisany inny zakątek świata, czy nieustanna podróż.

Mała nakrętka jest niezadowolona ze swojego życia. Czuje się niepotrzebna, niedoceniona i wierzy, że gdzieś indziej będzie jej lepiej. Wyrusza w podróż. Szybko okazuje się, że nie ona jedna czuje się niezauważana. Dołączają do niej haczyk i kapsel i tak zaczyna się ich przygoda. Przemierzają świat, pokonują trudności, wspierają się i współpracują. Gdzieś po drodze spotykają śrubkę, która również chce od życia czegoś więcej. Dalej podróżują we czworo. Aż do momentu, w którym nakrętka zostaje doceniona. Ktoś zauważa jej wyjątkowość i nakrętka czuje, że właśnie znalazła swoje miejsce na ziemi. Odpowiada ono także śrubce. Ale dla haczyka i kapsla to jeszcze nie koniec przygody. Oni wciąż szukają…

Ta książka daje bardzo dużo nadziei. Pozwala uwierzyć w to, że nasz los nie jest przesądzony, że mamy na niego wpływ. Mamy też prawo czuć, że pomimo doskonałych warunków, jest nam źle, czegoś nam brakuje. Historia ta otwiera na poszukiwanie, zadawanie pytań, ciekawość. Podkreśla jak ważna jest współpraca i pomoc innych. Bardzo podoba mi się zaznaczenie, że na swojej drodze spotykamy różne osoby i potem razem wędrujemy przez życie, ale zdarza się i tak, że nasze drogi się rozchodzą, bo poszukujemy czegoś innego. Nikogo nie da się trzymać na siłę, każdy potrzebuje wolności i znalezienia własnego sposobu na życie.

To piękna opowieść w niesamowitej i niespotykanej oprawie graficznej. Autorka stworzyła miniaturowy świat z rzeczy odnawialnych, z drugiej ręki. Sfotografowała całą historię w tej wykreowanej rzeczywistości. Zadbała o wszystkie szczegóły, a w swoich pomysłach nie raz zaskoczyła doborem materiałów. Dla moich dzieci świetną zabawą jest odkrywanie z czego jest zrobiona chmurka, z czego wzburzone morze, rynna czy miotła.

Poza tym jest to oczywiście wspaniała książka do rozmowy o recyklingu. Pokazuje, że każdej rzeczy można użyć jeszcze raz, w inny sposób niż jej pierwotne przeznaczenie. Zachęca do samodzielnego tworzenia, budowania, konstruowania. A nawet do fotografowania i tworzenia własnych historii. Jest inspirującą dla młodszych i starszych dzieci.

Ale takie kreowanie rzeczywistości nie jest przecież niczym dziwnym. Nasze dzieci robią to każdego dnia. Jeden patyk potrafi być dla nich laską, parasolem, mieczem, lizakiem policyjnym, łopatą i masztem. Ich pokoje codziennie zmieniają się w inny świat – raz jest to tor wyścigowy, raz gospodarstwo wiejskie, a kolejnego dnia remiza strażacka. Ta historia podkreśla to, że dzieci potrafią inaczej patrzeć na świat. Ich wyobraźnia jest tak wielka, że dorośli często po prostu przeszkadzają swoim praktycznym spojrzeniem.

Polecam czytać ją z otwartym sercem i umysłem. Docenić metaforyczność opowieści i porozmawiać z dziećmi o tym, co to znaczy mieć swoje miejsce na ziemi.

Suvi-Tuuli Junttila, „Tu, a może gdzieś… (czyli niesamowite przygody nakrętki, haczyka, kapsla i starej śrubki)”, Wydawnictwo Tekturka, Lublin 2019.

Dodaj komentarz