Niedźwiedź w wilczej skórze owcy

Etykiety są dla produktów spożywczych, nie dla nas.

Przyznaję, że wybierając książki dla moich synów kieruje się często własnymi gustami. Oczywiście na pierwszym miejscu są ich upodobania i staram się zawsze dobierać książki pod ich charaktery. Ale wiem, że większość z tych pozycji będą potem czytać z nimi wiele razy, więc lubię, gdy są to ciekawe opowieści i interesujące ilustracje. 

Tak się złożyło, że starszy syn uwielbia komiksy. Ja ze swojego dzieciństwa wyniosłam głównie Tytusa oraz Asterixa, więc niewiele o tym komiksowym świecie wiem. Dlatego tak bardzo mnie cieszy fascynacja synka, bo razem z nim odkrywam niesamowite perełki! Dzisiaj przychodzę właśnie z jedną z nich.

Rufus. Wilk w owczej skórze został nagrodzony w trzeciej edycji “Konkursu im. Janusza Christy na komiks dla dzieci”. Nie znam (jeszcze) wszystkich laureatów, tej i pozostałych edycji, ale kilka z nich mamy już w domu i wiemy, że ten konkurs to jest kopalnia wspaniałych skarbów.

Rufus jest wilkiem. Wychowuje się w domu dziecka, ale nikt nie chce go adoptować, bo jest drapieżnikiem, którego wszyscy się boją. Przynajmniej w założeniu. Bo przecież jest wilkiem, a wilki są groźne. Wiadomo. Tyle, że Rufus wcale się tak nie czuje. Nie wie jeszcze kim naprawdę jest. Wie tylko, że wzbudza w innych przerażenie i nikt go nie chce, a on zupełnie nie rozumie dlaczego tak się dzieje. Wszystko się zmienia w dniu, w którym zostaje adoptowany przez parę owiec. Odtąd ma rodzinę, ale chciałby mieć też przyjaciół. Jak tu ich jednak znaleźć, kiedy wszyscy się go boją? Nie pomaga wcale fakt, że niedźwiedź – najgroźniejszy drapieżnik w szkole, chce się z nim zakumplować, żeby wspólnie z nim siać postrach. 

Ten komiks to cała masa trudnych tematów zaserwowanych czytelnikowi z fantazją i humorem. Rufus mierzy się z tym, że inni mają o nim wyrobione zdanie, boją się go, choć wcale go nie znają. Wierzą legendom, stereotypom, nie zastanawiają się nad tym jaki on jest. Jest dla nich wilkiem, a nie po prostu Rufusem. Ksenofobia w najczystszej postaci.

W szkole okazuje się, że każde dziecko jest inne i ma swoje własne lęki. Te lęki oraz brak wiary we własne możliwości sprawiają, że większość z nich przyjmuje na siebie rolę ofiar. Pojawia się temat przemocy w szkole. Jej uosobieniem jest niedźwiedź. Dlaczego tak się zachowuje? Dlaczego jest agresywny, sieje zamęt i przerażenie? Bo nie potrafi inaczej. Tak został nauczony. Tego spodziewa się po nim otoczenie. To rola jaką musi odegrać, bo takie są wobec niego społeczne oczekiwania. Tylko czy on dobrze się w niej czuje? Czy sobie z nią radzi i ja akceptuje?

I wreszcie temat odmienności, różnorodności i wiary w siebie. Autorzy mocno zaakcentowali to, że każdy ma swoje mocne strony. Trzeba je umieć u siebie odkryć i wykorzystać. Nasze talenty są różne, ale wszystkie tak samo ważne. Poza tym warto działać razem. Przeciwstawiać się złu. Wspólnie dążyć do polepszania sytuacji. Dbać o przyjaciół. Wspierać się i być otwartym na innych. I dawać szansę każdemu!

To naprawdę piękna historia. W pozytywnym zakończeniem. Oczywiście czytanie tego komiksu dało początek wielu rozmowom. Synek szukał swoich mocnych stron. Zastanawialiśmy się dlatego tak jest, że ktoś czegoś od kogoś oczekuje. Rozmawialiśmy o tym, że może być w przyszłości tym kim chce i żyć po swojemu. O ile nie wyrządza tym komuś krzywdy. Oczywiście poruszaliśmy temat przemocy, dostrzegania problemów innych osób, wspierania się, przyjaźni. Lista tematów była bardzo długa. 

Teraz synek czyta już sam, ale nadal zdarza mu się powracać do niektórych wątków w rozmowach z nami. Omawiamy je z nowej perspektywy. W tym wieku każde kolejne miesiące to nowe doświadczenia i często nowe spojrzenie na sprawę. Inaczej się rozmawia jeśli pewnych rzeczy się doświadczyło lub było ich świadkiem. Dlatego warto mieć w domu takie pozycje jak ten komiks. Są fantastyczną rozrywką, ale też doskonałym punktem zaczepienia, odniesienia, gdy brakuje nam przykładów czy słów, żeby lepiej dotrzeć do dziecka z trudnym tematem. 

Bartosz Sztybor, Agnieszka Świętek, “Rufus. Wilk w owczej skórze”, Wydawnictwo Egmont Polska, Warszawa 2018.

Dodaj komentarz