– Powinniśmy go zanieść na mokradła i tam zostawić. Nic z niego nie będzie – stwierdził Krzepki stanowczym tonem.
Ruda spojrzała basiorowi prosto w oczy.
– Nie jesteśmy ludźmi, żeby tak robić – zawarczała groźnie. – Nigdy się na coś takiego nie zgodzę.
Z tą książką może być taki problem, że chyba jesteśmy trochę psychofanami Tomasza Samojlika, więc nie jestem pewna, czy ta opinia będzie wystarczająco obiektywna. Z drugiej jednak strony, to mój blog, więc tak czy inaczej jest on subiektywny. Na półkach obu synków mamy komiksy i książeczki tego autora i na pewno będę jeszcze nie raz pisać. Tym razem wybrałam wyjątkową pozycję pt. „Ambaras”.


Ambaras to wilczek, który przychodzi na świat jako syn dowódcy watahy. Już na początku życia wszyscy, a szczególnie ojciec, mają wobec niego wysokie oczekiwania. Tymczasem, w przeciwieństwie do swoich dwóch braci, Ambaras jest mały, delikatny, spokojny i ostrożny. Czuje, że mocno odbiega od typowego wilka. Bracia mu dokuczają, ojciec na każdym kroku daje znać, że syn sobie nie poradzi. Na szczęście wspierają go mama i dziadek. Z czasem też Ambaras poznaje przyjaciół – orzesznicę i dzika.

Niestety oprócz swojej kruchości i słabowitości Ambaras odkrywa, że brakuje mu najważniejszej cechy wilka. Źródła jego przetrwania. Jest całkowicie pozbawiony węchu. Pozostaje to jego tajemnicą, ale żyje w ciągłym strachu, że inne wilki się dowiedzą, a wtedy pozbędą się go z watahy. Nie poddaje się jednak i trenuje pozostałe zmysły. A po pewnym czasie odnajduje swój wyjątkowy dar – umiejętność rozumienia ludzi.
Historia małego wilczka jest przejmująca. Jest w niej wiele emocji i obaw. Bardzo mocno zarysowane są trudne relacje pomiędzy rodzicami i dziećmi, a właściwie pomiędzy oczekiwaniami rodziców i rzeczywistością. Jednocześnie autor zostawia czytelnikom nadzieję na to, że nie trzeba się dostosowywać za wszelką cenę, a już na pewno nie wolno się załamywać. Trzeba znaleźć własną drogę, sposób na siebie, pielęgnować to, co w nas najlepsze. Tymczasem Ambaras ma przed sobą nie lada wyzwanie. Musi rozwiązać zagadkę tajemniczego, napawającego grozą wszystkich mieszkańców lasu, legendarnego wilka – Czorta.


Ale ta książka to nie tylko opowieść o wilczku. Nie tylko bajka. To także niesamowicie przedstawione życie wilków. Chyba nigdy nie dowiedziałam się tak wiele o tych zwierzętach, co właśnie z tej historii. Mamy tu informacje o tym, jak wilki opiekują się potomstwem, jak wybierają nory i jak je zmieniają gdy nadciąga niebezpieczeństwo. Przeczytamy wiele o nocnych polowaniach, porozumiewaniu się wilków, hierarchii w watasze. Dowiadujemy się o tym, które zmysły i do czego są wilkom potrzebne, jak starsze wilki przygotowują do życia młode. Dlaczego wilki polują na chore zwierzęta, czego od wilków chcą kruki, a nawet o tym, jak wilki poruszają się po śniegu. Wszystko to wplecione w główne wydarzenia, dzięki czemu dobrze zapada w pamięć i nie przytłacza.
Nade wszystko, jest to również przejmująca historia relacji wilków z ludźmi. Wnyki, straszenie i polowania oglądane z perspektywy wilków, są dla mnie jeszcze bardziej przerażające, niż kiedy słucham o nich jako człowiek. Jest to jednak niezwykle ważna książka, której treść uwrażliwia na ten problem. Polecam ją nie tylko rodzicom, ale także wszystkim nauczycielom pracującym z dziećmi powyżej piątego roku życia.
I na koniec – ilustracje. Nawet nie wiem, jak mam o nich opowiedzieć, bo zwyczajnie brak mi słów. Są tak piękne, że każdą z nich mogłabym powiesić na ścianie. Nie wiem, jak Elżbieta Wasiuczyńska to robi, ale ja czuję, że jestem w tym lesie, wędruję z watahą i jestem przerażona, gdy na drzewach zawisają fladry.

Jeśli chcecie więcej wiedzieć o wilkach, koniecznie sięgnijcie po „Ambarasa”. Jeśli nie chcecie, to i tak sięgnijcie dla samej historii. Sprawdźcie, czy ktoś odkryje jego tajemnicę lub czy on odkryje czyjąś. Czy mały wilczek spotka Czorta? Jak potoczą się jego losy jako członka watahy?
Tomasz Samojlik, „Ambaras”, ilustracje Elżbieta Wasiuczyńska, Wydawnictwo Agora, Warszawa 2018.


1 komentarz