– Nie musisz się niczego bać. Mamy siebie, mamy ciszki i wszystko będzie dobrze.
W malowniczym miasteczku w Belgii mieszka pewna rodzina. Ich życie jest spokojne, pełne ciepła i wzajemnego zrozumienia. Rodzeństwo, Bruno i Sophie, żyje w zgodzie, otoczone miłością rodziców, Emilii i François. Ale nawet w tak idealnym świecie zdarzają się trudniejsze chwile. Pięcioletnią Sophie nawiedza koszmar. Innego dnia ich ukochany pies bierze udział w niebezpiecznej przygodzie, a tata naraża swoje życie, by go ratować. Takie wydarzenia pozostawiają ślad w delikatnych uczuciach dzieci. Na szczęście mają one wsparcie kochających rodziców. Dowiadują się także, że ich dom zamieszkują tajemniczy strażnicy dobrego samopoczucia.


Ciszki to mieszkańcy magicznej krainy znajdującej się pod podłogą. Mają tam swoje złote królestwo, ale nie każdemu dane jest je zobaczyć. Nie bez powodu ich nazwa bierze się od ciszy. To właśnie cisza i spokój dają możliwość spotkania tych niezwykłych istot. One też dbają o to, by uspokoić nasze nerwy, wyciszyć i pomóc odnaleźć harmonię w trudnych sytuacjach, np. podczas koszmarów sennych.
Ta historia jest niezwykle ciepła. Biegnie swoim niespiesznym nurtem i nawet zwroty akcji są w niej łagodne. Napisana jest bardzo prostym językiem, dzięki czemu dobrze się sprawdza do samodzielnego czytania przez dzieci. Mój 8-letni synek pochłonął ją w trzy wieczory i był nią oczarowany. Znam jego wyobraźnię, więc wiedziałam, że tajemniczy świat i magiczne istoty natychmiast rozpalą jego ciekawość do czerwoności.

Należy też zwrócić uwagę, że ciszki i ich kraina nie pojawiają się tutaj tylko dla uatrakcyjnienia akcji. Autorka wyraźnie zwraca naszą uwagę na to, jak ważna jest umiejętność wyciszenia, odnalezienia wewnętrznego spokoju. Wplata w treść książki informacje o tym, ile może nam dać zatrzymanie się na chwilę, znalezienie momentu na wyczyszczenie umysłu z natłoku myśli. To umiejętność, która znacznie poprawia jakość życia, ale często o niej zapominamy. Takie chwile harmonii i koncentracji doskonale wpływają też na dzieci oraz na relacje w rodzinie.

Moim zdaniem książka będzie idealna już od 5 roku życia, do czytania z rodzicami. Jest bardzo spokojna i nawet momenty grozy są przedstawione tak delikatnie, że nie powinny przerazić małego czytelnika. Warto też ćwiczyć z dziećmi chwile uważności, koncentracji i spokoju. Kto wie? Może i Wam pojawią się wtedy ciszki.
Magdalena Subocz, „Ciszka. Opowieść o uważności”, ilustracje Ewa Kownacka, Wydawnictwo Dziwimisie, Siechnice 2021.